Ulubieńcy lata – Avon, TheBalm, Vinted i inni.

Hej! Witam Was już po wakacjach z naładowanym akumulatorkiem do działania. Nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się na myśl o mojej ulubionej porze roku, która jest już blisko! Uwielbiam jesienną pogodę i modę. Cała ta otoczka związana z jesienią jest bardzo urokliwa. No oczywiście nie przepadam za deszcze, ale kto go lubi. Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem o ulubieńcach lata, aby chociaż na chwilę przypomnieć sobie o słonku 🙂

Ulubieńcy kwietnia – Tołpa, świadoma pielęgnacja, Quebonafide i Vichy.

Kwiecień zleciał… bardzo szybko! Mam wrażenie, że odkąd zostałam mamą czas leci dwa razy szybciej. Wiele dni spędziłam na zabawach z córeczką, która coraz bardziej interesuje się grzechotkami i wkładaniem wszystkiego do buzi 🙂 Mimo, że z wiadomych powodów spędziłam praktycznie cały miesiąc w domu to i tak wpadło w moje ręce kilka nowości. Dzisiaj opowiem Wam o kilku kosmetykach, dwóch płytach, słuchawkach Airpods, świadomej pielęgnacji włosów – czyli o tym, co umiliło mi zeszły miesiąc.

Ulubieńcy makijażu dziennego

Makijaż jest tym co sprawia mi przyjemność i tym z czego nie chcę nigdy rezygnować. Niestety często (zwłaszcza u kobiet trochę starszych ode mnie) wraz z urodzeniem dziecka i zaczęciem urlopu macierzyńskiego, kobiety przestają się malować. Nie rozumiem trochę takiego podejścia, że do pracy można się pomalować, a będąc w domu już nie. Makijaż powinno się wykonywać głównie dla siebie, a nie dla innych. Dlatego teraz będąc na macierzyńskim nie rezygnuje z tej przyjemności. Lubię wykonać poranny makijaż, wyprostować włosy i wskoczyć w ulubione dresy! A czym go wykonuję? Poniżej możecie zobaczyć kosmetyki, po które sięgam codziennie!

Ulubieńcy miesiąca – filtr przeciwsłoneczny, rzecz z wyprzedaży, książka.

WITAM W 2020! Znacie to powiedzenie : nowy rok, nowa ja? U mnie nabrało znaczenia wraz z zostaniem mamą. 28 stycznia minął pierwszy miesiąc z naszą córcią i kompletnie nie wiem, kiedy to zleciało. Każda chwila z nią jest za krótka, a ona rośnie za szybko. Ale nie o macierzyństwie dzisiaj mowa. Tak jak widzicie po tytule zapraszam do przeczytania o ulubieńcach minionego miesiąca!

Ulubieńcy – tania kolorówka, coś dla mam, koty i więcej.

Systematyczność i organizacja nie są moją mocną stroną. Są to jednak rzeczy, nad którymi chcę mocno popracować po narodzinach córeczki. Domyślam się, że nie będę już traciła czasu na rzeczy mało ważne, a będę się mogła skupić na rodzicielstwie i tym blogu. Zresztą zobaczę jak to będzie, kiedy już zostanę mamą. Może najbliższe tygodnie spędzę na wpatrywaniu się w mój mały cud, a chęci na cokolwiek innego znikną. Dzisiaj natomiast przychodzę do Was z wpisem o ulubieńcach października i listopada. Jeśli nie widzieliście ostatnich ulubieńców -> kliknij tutaj 🙂